Od pewnego czasu dzieje się tak, że nowe mieszkania odbierane od dewelopera są już otynkowane, z wylaną posadzką, wyposażone w okna, drzwi zewnętrzne i ogrzewanie, czyli według banku gotowe do zamieszkania. Usługa remontowa mająca na celu wykończenie takiego mieszkania jest odciążona o ten etap prac, co zwalnia nabywców z kłopotliwego i niepewnie dokonywanego wyboru, czy ściany otynkować tradycyjnie, czy może wykleić płytami gipsowymi.

Inaczej jest w przypadku budowy domu lub podczas remontu mieszkania z rynku wtórnego, kiedy to na pewnym etapie prac (lub podczas podpisywania umowy z wykonawcą) sami musimy zadecydować w jaki sposób ściany zostaną przygotowane do ostatecznego wykończenia, na przykład naniesienia powłoki malarskiej. W takich sytuacjach często zasięgamy porady firmy remontowej wykonującej nam usługę wykończenia domu lub mieszkania, ale nierzadko bywa tak, że z różnych powodów na własną rękę szukamy informacji i porad przetrząsając internet, czasopisma i poradniki budowlane oraz zasięgamy opinii fachowców. Tutaj zdania są podzielone ? jedni są zwolennikami metody tynkowania tradycyjnego, inni natomiast próbują nas przekonać do zalet płyty gipsowej. Osobiście przychylam się do opinii pierwszej, iż tynk tradycyjny będzie lepszy. Dobrze nałożony i zatarty tynk tworzy jednorodną strukturę odporną na spękania, uderzenia, krótkotrwały kontakt z wodą (drobne zalania), a uzupełnianie ewentualnych ubytków jest łatwe. Tynk tworzy równą powierzchnię o doskonałej przyczepności dla innych materiałów wykończeniowych, np. gładzie, kleje, płytki, farby itd.. Płyty kartonowo-gipsowe są również dobrym podkładem pod wyżej wymienione materiały wykończeniowe, ale ich usterkowość jest o wiele większa. Ściany wyklejone płytami są mało odporne na uderzenia, bardzo wrażliwe w przypadku kontaktu z wodą i po zalaniu nadają się już tylko do gruntownego remontu i wymiany płyt. Mało precyzyjne wykonanie prac lub próby zaoszczędzenia materiału (kleju) zawsze kończą się szpetnym, dokuczliwym i ciągle powracającym pękaniem połączeń, co w przypadku tynku jest wykluczone. Na trudności napotykamy także przy próbach samodzielnego zamontowania detali, np. kinkietów, obrazów, luster, karniszy itp.. Powinniśmy pamiętać o wykorzystaniu specjalnych technik mocowania elementów do ścian wyklejonych płytą k-g. Jednym z niewielu argumentów przemawiających za użyciem płyt k-g zamiast tynku tradycyjnego jest wypaczenie ścian. Często podczas remontów starych mieszkań spotykamy się z bardzo krzywymi ścianami, których próby wyprostowania, doprowadzenia do pionów i równych płaszczyzn tynkiem jest nieekonomiczne, a często wręcz niewykonalne (zbyt gruba warstwa tynku), i wtedy płyta k-g może być dobrą alternatywą. Użycie płyt k-g zamiast tynku tradycyjnego może również skrócić czas remontu lub wykończenia mieszkania. Czas wysychania kleju jest stosunkowo krótki i do wyrównywania i szpachlowanka połączeń płyt możemy przystąpić już po około 48 godzinach. W przypadku tynku (zarówno gipsowego, jak i cementowo-wapiennego) czas wysychania jest o wiele dłuższy i dalsze prace możemy rozpocząć dopiero po około 3 tygodniach.